List Otwarty:
Szanowny Panie Premierze,


od 2017 roku z dużym niepokojem i troską obserwujemy poczynania prof.dr Andrzeja Przyłębskiego jako Ambasadora RP w Republice Federalnej Niemiec, byłego agenta komunistycznej SB ps.Wolfgang, członka komunistycznej SZSP. https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Przyłębski
Nominacja A. Przyłębskiego dokonywała się w cieniu spekulacji o charakter jego kontaktów z aparatem bezpieczeństwa PRL, gdy starał się o paszport na wyjazd na stypendium zagraniczne . Orzeczenie IPN nie rozwiało całkowicie tych wątpliwości.
https://ipn.gov.pl/…/39068,Komunikat-Biura-Lustracyjnego-ws…
https://www.newsweek.pl/…/andrzej-przylebski-ambasa…/pxqr4k2
https://www.se.pl/…/poslanka-pis-ostro-o-przylebskim-zalosn…
Późniejsze zachowanie pana Ambasadora A. Przyłębskiego, jego wypowiedzi i sposób funkcjonowania podległych mu placówek dyplomatycznych stawiają pod znakiem zapytania o jego zdolność do pełnienia misji dyplomatycznej w kraju, tak strategicznym dla polskiej polityki zagranicznej jak Niemcy.
Pierwszym całkowicie niezrozumiałym zachowaniem pana Ambasadora A.Przyłębskiego była prezentacja filmu Smoleńsk w kinie Babylon. Nie skorzystał z możliwości prezentacji tego filmu w Filmbühne; jedynym warunkiem było odtwarzanie filmu z DVD. https://wpolityce.pl/…/322231-smolensk-w-berlinie-akcja-osm…
Warto podkreślić, że w Filmbühne były prezentowane filmy Mgła, List z Polski,10.04.10,dwie części Anatomii Upadku .
https://www.youtube.com/watch?v=cSXJ-9lBTCA
Poważnym sygnałem był incydent z 15 kwietnia 2018 , gdy pan Ambasador A.Przyłębski został z wielotygodniowym wyprzedzeniem zawiadomiony i zaproszony przez Klub Gazety Polskiej Berlin- Brandenburg do wspólnego uczczenia ofiar barbarzyńskiego mordu, jakiego Niemcy dokonali w ostatnich dniach wojny 13/14.04.1945 na grupie ponad 1016 więźniów KL Mittelbau Dora, w większości Polaków ,spalenia żywcem niewinnych więźniów w stodole w Gardelegen koło Magdeburga.
Odpowiadając na apel Marszałka Senatu pana Stanisława Karczewskiego chciano nadać ubiegłorocznym obchodom w Gardelegen szególnie uroczysty charakter , stąd prośba do Pana Ambasadora A.Przyłębskiego o osobistą obecność. W kurtuazyjnym liście podziękował za zaproszenie, jednak , jak to ujął za względu na pilne terminy w Berlinie nie mógł do uczestników dołączyć. Tymczasem, okazało się, że pan Ambasador o godz. 14:00 był nie w Berlinie, a 150 km na południe od stolicy RFN, w Merseburgu, gdzie otwierał wystawę przygotowaną przez niemiecką młodzież szkolną, po zwiedzeniu byłego niemieckiego obozu w Treblince.Pani konsul, delegowana przez pana Ambasadora ,która miała uczestniczyć w uroczystościach żałobnych nie pojawiła się!
Ambasada od 16.04.18 odmawia przejęcia symbolicznych kosztów w wysokości 250 euro za posiłek dla grupy uczestników uroczystości z Polski, w tym żony śp.bardzo znanego piosenkarza ,Lwowiaka,rannego w walce z Niemcami Janusza Gniatkowskiego ,piosenkarki pani Krystyny Maciejewskiej oraz dzieci z Babimojszczyzny,którym szczęśliwie udało się przeżyć gehennę II wojny ,potomków prześladowanych członków Związku Polaków w Niemczech-Mniejszości Polskiej w zbrodniczej III Rzeszy ,którzy wzięli udział w obchodach w Gardelegen.Zapewne sprawa o brak refundacji rachunku 250 euro trafi do sądu ,pozwany zostanie członek rządu pan Minister Spraw Zagranicznych a na świadków zostaną poproszeni Pan Prezes PiS i Pan Marszałek Senatu,którzy przysłali listy do organizatorów uroczystości żałobnych w dniu 15.04.18 .Berlin/Gardelegen.
http://www.radiomaryja.pl/…/tylko-u-nas-j-galinski-msz-fin…/
Pan Ambasador po Mszy św.dnia 10.06.18. po wywiadzie udzielonym redaktorowi Waldemarowi Maszewskiemu z Polskiego Radia na rogu bazyliki uciekł do limuzyny przed klubowiczami GPB-B ,którzy chcieli porozmawiać o jego zachowaniu w dniu 15.04.18.Prywatną intencję Mszy św. za ofiary zamordowane w upozorowanej katastrofie smoleńskiej w dniu 10.04.2010 roku ,rychło wczas ,w 98. miesięcznicę zamówili Państwo Przyłębscy ,przyjeżdżając służbową limuzyną z kierowcą na koszt polskiego podatnika.A gdzie zapodział się wywiad pana Ambasadora udzielony PR w dniu 10.06.18.?
25 maja, w dniu 70. rocznicy morderstwa dokonanego przez komunistów na śp.Rotmistrzu Witoldzie Pileckim na koncie TT Ambasady RP w RFN nie ukazała się żadna informacja na ten temat. Zamiast tego uhonorowano polskich wynalazców kamizelek kuloodpornych. W mijającym roku Ambasada sama z siebie nie zorganizowała w Berlinie żadnej większej imprezy poświęconej śp.Rotmistrza Witolda Pileckiego.
Jest też cała sekwencja innych wydarzeń pokazujących, że rozumienie pełnienia misji dyplomatycznej przez pana A.Przyłębskiego rozmija się całkowicie z tym, czego należało by oczekiwać od człowieka reprezentującego Najjaśniejszą Rzeczpospolitą w RFN.
17 grudnia 2017 w Berlinie, z incjatywy małżonki pana Ambasadora Julii, nota bene mimo trwającego jeszcze Adwentu, odbył się koncert kolęd.
https://www.tvp.info/…/polskie-koledy-w-berlinie-gwiazda-wi…
Jak czytamy w relacji TVP "Koncert zorganizowany został przez Ambasadę RP w Berlinie, dzięki osobistemu zaangażowaniu żony ambasadora –Julii Przyłębskiej,pani prezes Trybunału Konstytucyjnego, a także Polskiej Misji Katolickiej w Berlinie."
-„ Chcieliśmy pokazać Niemcom tutaj jak piękna jest nasza kultura, jak głęboko sięga tradycją i jak wiele znaczy bliskość z kościołem, bliskość z katolicyzmem. Jak to wiele znaczy dla utrzymania naszej polskości - tak oceniła koncert pani prezes TK J. Przyłębska.” "https://berlin.msz.gov.pl/…/bozonarodzeniowy_koncert_golec_…
Proszę zapytać małżonkę pana Ambasadora ,ilu Niemców było na tym koncercie i ile mediów niemieckich odnotowało wogóle to wydarzenie, które przyciągnęło głównie Polaków mieszkających w stolicy RFN.
Proszę także zapytać kto pokrył koszty ściągnięcia artystów i towarzyszącego im zespołu . Sama tylko gaża Braci Golec wynosi 50 tys. PLN.
Czy zorganizowanie koncertu miało jakiś związek z faktem, że od listopada 2017r. syn ambasadorostwa pan Marcin pełni w państwowym Banku PEKAO posadę dyrektora ds. współpracy z instytucjami.
https://natemat.pl/241955,kim-jest-marcin-przylebski-syn-ju…
Video z tego wydarzenia pokazuje osoby w najbliższym otoczeniu pana Ambasadora, które podczas koncertu w bazylice św. Jana Chrzciciela, żują gumę ...., a siedzący obok nich pan Ambasador udaje, że tego nie widzi.
https://www.punkt.media/…/7222-koncert-koled-dla-niemieckie…
Nie minęło pół roku, a zespół Golec uOrkiestra znowu pojawił się w Berlinie ,tym razem z okazji 100 .lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Koncert odbył się pod osobistym patronatem pana Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Niemczech, prof. dr hab. Andrzeja Przyłębskiego. Zapraszającymi byli Józef Malinowski były członek z KW PZPR z Legnicy i była studentka Viadriny Anna Wawrzyszko, zarządzający Związkiem Polaków w Niemczech spod znaku Rodła a raczej Bund der Polen in Deutschland!
Ile pieniędzy, na tę darmową dla berlińskich Polaków imprezę wyłożył z własnych funduszy organizacyjnych ZPwN ...? W jakim charakterze i na czyj koszt przyjechali na ten koncert krajowi politycy w osobach posłanek, Doroty Arciszewskiej Mielewczyk,Małgorzaty Wypych i były wiceminister Jan Dziedziczak ?
Czy to tylko przypadek, że członkowie zarządu ZPwN prezes Josef,Hilarius Malinowski i Anna Wawrzyszko, później na łamach pisma Polak w Niemczech dziękowali Bankowi PEKAO i PZU za sponsoring .... Loga obu państwowych podmiotów widnieją też na plakacie reklamującym tę imprezę. http://www.zpwn.org/archiwa/2181
W jednym z wywiadów dla niemieckiego radia COSMO po polsku pan Ambasador A.Przyłębski powiedział, ze jego głównymi rozmówcami wśród organizacji polonijnych są Józef Malinowski z Związku Polaków w Niemczech , Aleksander Zając z Konwentu- Biuro Polonijne i pan Ferdynand Domaradzki Polska Rada z Berlina.
To te osoby zaprosił do siebie w kwietniu 2018r., by dyskutować o obronie dobrego imienia Polski. Tak się składa, że większość zaproszonych przez Ambasadora to dobrzy znajomi i polonijni towarzysze Wiesława Lewickiego, który w ubiegłym roku, uzurpując sobie prawo reprezentowania Polonii europejskiej, uhonorował nagrodą Polonicus Donalda Tuska w Akwizgranie 28.04.18. https://wpolityce.pl/…/392428-tylko-u-nas-kulisy-nagrody-od…
Zachowały się liczne zdjęcia sprzed kilku lat, które świadczą o zażyłości obecnych gorliwych zwolenników rządu PiS z dzisiejszym środowiskiem sympatyków KOD i poprzedniej ekipy PO-PSL.
To kolejny dowód na to, kim otacza się obecny gospodarz Ambasady RP w Berlinie.
Są na to tylko dwa wytłumaczenia. Albo nie wie, albo wiedzieć nie chce kto zasiada z nim do prezydialnego stołu.
Szef wspomnianego już ZPwN Rodło Józef, lub Josef Malinowski to w latach 80-tych były sekretarz wydziału ekonomicznego KW PZPR w Legnicy, miasta szczególnego ze względu na stacjonujący tam sztab Północnej Grupy Wojsk Układu Warszawskiego. Latem 81 roku, gdy służby sporządzały już listy działaczy Solidarności do internowania, Malinowski potajemnie wyjechał do Niemiec, gdzie poprosił o azyl. Azyl ten otrzymał. Na jakiej postawie były komunistyczny kacyk otrzymał ten specjalny status, jakiego Niemcy odmawiali wielu uchodźcom politycznym z PRL, nie wiadomo. Pewne światło rzuca jednak fakt, ze wywiad PRL do 1986 rozpracowywał Malinowskiego operacyjnie pod kryptonimem Hilary, na okoliczność podjęcia przez niego współpracy z wywiadem Niemiec.
Czy nie jest ironią historii, że dziś p. Malinowski, komuch i najprawdopodobniej agent niemieckiej BND jest dziś głównym polonijnym rozmówcą polskiego dyplomaty, którego PRL-owskie służby zarejestrowały jako TW Wolfgang. Generał Kiszczak śmieje się zza grobu ....
To mają być wiarygodni partnerzy do rozmów ze stroną niemiecką ..., która dysponuje ich teczkami mogąc z nich dowolnie czynić element politycznego nacisku. Jakież polskie sprawy w RFN mogą Ci ludzie jeszcze załatwiać ...?
https://berlin.msz.gov.pl/…/obrady_polonijnej_rady_konsulta…
https://wpolityce.pl/…/221415-mec-hambura-to-dla-mnie-katas…
Jak w praktyce wygląda polska polityka historyczna w RFN pod wodzą pana Ambasadora wystarczy prześledzić na przykładzie wizyt czołowych przywódców polskiego państwa w RFN po 2015r. Tradycją takich wizyt winno być odwiedzanie miejsc uświęconych męczeńską krwią Polaków lub związanych z wojenną martyrologią Rodaków.
W Berlinie takich miejsc nie brakuje ,jak choćby na Plötzensee,Hüttigpfad 16, byłe więzienie gdzie Niemcy gilotynowali Polaków,obecnie muzeum ,czy przy tablicy upamiętniającej ofiary planu holokaustu Słowian,Kurfürstendamm 140-143,sformułowanego przez niemieckich narodowych socjalistów jako tzw. Generalplan Ost,lub pomnikiem byłego dowódcy AK ,śp. gen.Stefana,”Grota” Roweckiego w byłym niemieckim obozie zagłady Sachsenhausen,ok.20km od Berlina.
Tymczasem do dziś ani Pan Premier, ani Pan Prezydent , ani szef MSZ w czasie pobytów w Berlinie nie pojawili się w tych miejscach. Za to Pan Premier obowiązkowo,złożył wieniec 16.02.18 w centrum Berlina za namową pana Ambasadora, pod monumentalnym upamiętnieniem ofiar holokaustu Żydów Europy. Tam mógł dodatkowo,po złożeniu wieńca pod ww pomnikami.
Za to otrzymał pan Premier „podziękowanie”podstępne pytanie od dziennikarza izraelskiego Ronen Bergmana w Monachium, zadane w obecności kanclerza Austrii.Dziennikarz z Izraela nie zadał pytania kanclerzowi Austrii,okazał jemu respekt.Austriacy kwiatami w marcu 1938 roku witali wkraczający Wehrmacht ,SS a Żydów prześladowali. A czy premier Izraela Natanjahu 4.06.18 bawiąc w Berlinie złożył wieniec pod pomnikiem martyrologii Polaków?
Od pomnika(tablicy pamiątkowej) holokaustu Słowian, nie jest daleko na Breitscheidtplatz, gdzie 19 grudnia 2016 r. islamista Anis Amri zamordował 12 osób, zabijając jak pierwszego polskiego kierowcę Łukasza Urbana, którego TIR posłużył później do dokonania zamachu. Do dziś , żaden prominenty przedstawiciel RP nie złożył hołdu ani Polakowi i innym ofiarom tego barbarzyńskiego ataku w Berlinie.
Czy polska prokuratura śledzi wyniki trwającego nadal śledztwa w tej sprawie, wykazującego poważne zaniedbania , a nawet tuszowanie nieudolności urzędników służb RFN?
Kłopot z dotarciem na rocznicową uroczystość na Breitscheidtplatz miał w grudniu 2018r. także pan Amabasador Przyłębski. Pojawił się wprawdzie wieniec od Ambasady i ekipa TVP z Cezarym Gmyzem, ale nie nasz dyplomata. Proszę zapytać pana Ambasadora A. Przyłębskiego co stanęło mu na przeszkodzie, by złożyć ten wieniec osobiście razem z dyplomatami Włoch, Izreala czy Ukrainy, którzy uhonorowali swoich obywateli, ofiary islamskiego terroru.
.....Za to pan Ambasador Przyłębski miał czas, by podejmować 14 grudnia niejakiego Johnny Danielsa. Proszę zapytać Pana Ambasadora jaki cel przyświecał spotkaniu z szefem Fundacji From the Dephts. Akcja "Silent Hero Taxi", czyli bezpłatne taksówki dla Polskich Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata – to nowy projekt tej fundacji? Czy fakt, iż Johnny Daniels woził taką taksówką po Berlinie pana Ambasadora, o czym informował wraz ze zdjęciem na swoim twitterze, ma jakiś związek z wojennymi losami krewnych pana Ambasadora?
Czy był to tylko wygłup i niewybrednym żart obu Panów z pamięci o ofiarach Holokaustu? https://www.dorzeczy.pl/…/silent-hero-taxi-bezplatne-taksow…
Szkoda, że podobnym zaangażowaniem pan Ambasador nie wykazał się w przypadku pana Jerzego Gabryszewskiego ,Niewidomego Cywilnej Ofiary II Wojny ze Szczecina, potomka Mniejszości Polskiej w Niemczech, który skarży państwo niemieckie o odszkodowanie za śmierć ojca Ignacego, przymusowo wcielonego do brygad budowalnych na froncie wschodnim. W 1942 roku pan Ignacy Gabryszewski senior zginął osierocając żonę i małe dzieci. Pan Jerzy Gabryszewski przez wiele miesięcy prosił Ambasadę w Berlinie o zapewnienie pomocy prawnej na okoliczność procesu, jak i umożliwienie skompletowania dokumentów koniecznych do skutecznego dochodzenia roszczeń odszkodowawczych w RFN. Doszło do tak kuriozlanej sytuacji, że pana Jerzego Gabryszewskiego odesłano w Berlinie do skorzystania z pomocy polskich dyplomatów w Petersburgu, tymczasem komplet potrzebnych dokumentów od lat znajduje się w archiwach w Niemczech. Prawnicy poleceni przez Ambasadę w Berlinie, pro bono, nie chcieli zajmować się tą sprawą twierdząc, że to nie ich dziedzina prawna i więcej mogliby zaszkodzić, niż pomóc. Pan Jerzy Gabryszewski, z pomocą Polaków w RFN,klubowiczów Rodło i dzięki wsparciu finansowemu posłanki PiS sam znalazł sobie kancelarię, która teraz reprezentuje go przed niemieckim sądem.
Za to podczas pobytu w Berlinie tak pan Premier jak i polscy dyplomaci przyjmują chętnie zaproszenia od fundacji (Stiftung) Körber założonej przez byłego gorliwego członka nazistowskiej NSDAP Kurta,Adolfa Körbera , uwikłanego jako przedsięborcy w czasie wojny w korzystanie z pracy niewolnicznej robotników przymusowych z Polski
https://www.koerber-stiftung.de/…/the-be…/mateusz-morawiecki
Polityczne śniadania z udziałem pana ministra Czaputowicza w Fundacji Körber może już w tym kontekście tylko budzić niesmak.
https://www.koerber-stiftung.de/…/17012018-jacek-czaputowicz
Kto z Ambasady RP w Berlinie odpowiada za merytoryczne przygotowanie niemieckich wizyt ,głównych reprezentantów RP i jaką rolę odgrywa w tym kontekście pan Andrzej Przyłębski, który nie jest w Niemczech nowicjuszem, podobnie jak i jego żona?

Również jej działalność budzi mieszane uczucia i trudno właściwie nie zadać pytania ...kto właściwie rządzi ambasadą w Berlinie?
Jest swoistym kuriozum, że na stronie internetowej Ambasady RP w Berlinie znajduje się link "Żona ambasadora" z załączonym obszernym biogramem pani Julii ,żona pana Ambasadora Andrzeja Przyłębskiego, biorącą aktywny udział w życiu Ambasady, jest Julia Przyłębska - prezes Trybunału Konstytucyjnego RP".

Na stronach innych ambasad próżno szukać podobnych biogramów żon lub mężów ambasadorów. Na stronie ambasady w Londynie: "żona, dr Jolanta Rzegocka, jest filologiem języka angielskiego i historykiem teatru". Paryż: "Jest żonaty, ma dwoje dzieci". Kopenhaga: "Mężatka". Na stronach placówek w Moskwie, Kijowie, Waszyngtonie, Wiedniu, Pradze, Bratysławie nie ma wogóle żadnych informacji o rodzinach dyplomatów.
Wielka szkoda, że w oficjalnej biografii p. Przyłębskiej na stronie Ambasady brak wzmianki, że jest córką Wolfganga Żmudzińskiego, szefa poznańskiego Notariatu, także w okresie stanu wojennego, co oznacza, że ojciec obecnej pani Prezes TK cieszył się bezgranicznym zaufaniem óczesnych komunistycznych władz.
Czy to tylko dzieło przypadku, że zięć pana , Wolfganga Żmudzińskiego , Andrzej Przyłębski, rejestrowany w 1979r. przez ówczesne służby jako TW, otrzymał pseudonim "Wolfgang"..?
Symbolicznym wydarzeniem opisującym relacje w naszej placówce w Berlinie było spotkanie zorganizowane przez panią Przyłębską dla żon ambasadorów. https://wpolityce.pl/…/412716-nagroda-za-wklad-w-niwelowani…
https://fakty.interia.pl/…/news-prezes-tk-proponuje-wyrozni…
Po spotkaniu, tygodnik braci Karnowskich informował, że pod koniec października 2018 zostanie nominowanych kilkanaście osób, spośród ,których wybrany zostanie pierwszy laureat wyróżnienia za działanie na rzecz niwelowania nierówności społecznych. Do dziś dnia nie opublikowano listy takich osób.
Przed dyskusją przedstawicielki świata dyplomacji i polityki wysłuchały krótkiego koncertu śpiewaczki operowej Joanny Szynkowskiej vel Sęk, prywatnie żony wiceministra spraw zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka, bliskiego znajomego małżeństwa Przyłębskich z Poznania. Czy śpiewająca żona wiceministra zrezygowała z gaży i przekazała ją na rzecz niwelownia różnic społecznych, o których tyle opowiadała pani Prezes Przyłębska lub np. na rzecz setek bezdomnych Polaków koczujących na ulicach Berlina,nie wiadomo!
https://www.tvp.info/…/julia-przylebska-zainaugurowala-w-be… Bo to właśnie temat polskich bezdomnych w RFN jest tym, o którym najczęściej donoszą dziś niemieckie media w odniesieniu do Polaków, a nie o koncertach i polonijnych nasiadówkach, za które płaci polski podatnik.
W samym tylko Berlinie, gdzie od 2016 roku mieszka i pracuje A. Przyłębski , szacuje się liczbę bezdomnych obywateli RP na blisko 2 tys.! Tym samym stanowimy najliczniejszą grupę narodową spośród blisko 6 tysięcy osób żyjących na ulicach Berlina . W tej niechlubnej statystyce wyprzedzamy tylko Rumunów i Bułgarów. Temat był pomijany milczeniem przez wiele lat, ale i obecny gospodarz Ambasady nie spieszył się z podjęciem stosownych kroków. Dopiero z końcem 2017 r. niemieckie media donosiły o próbach pomocy bezdomnym obywatelom przez polskie władze i dyplomatów. http://www.spiegel.de/…/polen-kuendigt-hilfe-fuer-polnische…
Nawet obchody 100.rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości nie przebiegły w Berlinie bez zgrzytów, wykazując niekompetencję naszej dyplomacji w stolicy Niemiec.
Od miesięcy na parkanie okalającym budowaną nową siedzibę Ambasady, tuż nieopodal Bramy Brandenburskiej, wisi 36 plansz w ramach wystawy na 100.lecie Niepodległości Polski. Wystawę z pompą otwierał w lipcu 2018r. Marszałek Senatu pan Stanisław Karczewski. Jak to się stało, że ani kurator wystawy, ani Ambasador, ani żaden z podległych mu urzędników nie zauważył licznych błędów w pisowni, od których roi się na plakatach.

Wyłapał je natomiast bez trudu niemiecki korespondent The Wall Street Journal. https://twitter.com/yarotrof/status/1097485074927403008
a także naukowiec z krakowskiego Uniwersytetu Pedagodicznego Daniel Tilles https://twitter.com/danieltilles1/status/1097495091189633026
http://up-krakow.academia.edu/DanielTilles
który na twitterze skomentował: "Abstrahując od dyskusyjnego przedstawienie naszej historii liczba błędów w pisowni jest po prostu zawstydzająca. Co mnie doprowadza do szału to sprzeczność tych błędów. Słowa napisane w jednym miejscu poprawnie, tuż zaraz pisane są z błędami. "
Komunikat wydany w tej sprawie przez Ambasadę dopełnia tylko tę PRowską katastrofę. https://berlin.msz.gov.pl/…/komunikat_ws__wystawy__noch_ist…

Czy ktoś poniesie odpowiedzialność, także finansową za tę merytoryczną i ortograficzną kompromitację przygotowaną dla uczczenia 100.lecia odzyskania Niepodległości.
Pan Ambasador, jako osoba nadzorująca pracę naszej placowki dyplomatycznej w Berlinie współodpowiada, za incydent do jakiego doszlo podczas koncertowej gali na 100.lecie Niepodległości 23 listopada 2018 roku w Berlinie, z udziałem prezydentów Polski i Niemiec.
W czasie gdy przemówienie do szacownych gości, polityków, artystów i biznesmenów z obu krajow miał rozpoczynać Pan Prezydent Andrzej Duda , z krzesła podniosla się polska dziennikarka, znana w Berlinie, ale i w kraju działaczka KOD Ewa Wanat i wraz z towarzyszącymi jej mężczyznami zaczęła skandować KONSTYTUCJA, próbując nie dopuścić do głosu głowy naszego państwa.
Tylko przytomna reakcja grupy Polaków głównie klubowiczow Gazety Polskiej Berlin- Brandenburg, obecnych na koncercie, udało się zniwelować rozmiary skandalu.
Ewa Wanat chwaliła się na swoim FB, że na koncert wchodzi z zaproszeniem przysłanym jej przez pana Ambasadora i jego małżonkę ( na ten koncert, ze względu na rangę wydarzenia i zaostrzone środki bezpieczeństwa rozsyłane były tylko zaproszenia w imiennej kopercie i jak wiemy nieoficjalnie każde osobiście zatwierdzane przez ambasadora) . Jakie jest więc zabezpieczenie kontrwywiadowcze Ambasady, skoro zaprasza jawną prowokatorkę, nie ukrywającą swego negatywnego nastawienia do obecynch wladz w Warszawie?
Równocześnie grupa osób ze środowiska Klubu GP Berlin -Brandenburg najpierw otrzymała zaproszenie na koncert, po czym na kilka dni przed imprezą została powiadomiona e-mailem z Ambasady, że ze względu na brak miejsc nie będzie mogła z zaproszenia skorzystać. Dopiero interwencje via Warszawa spowodowały, że w ostatnim momencie ludzie ci weszli ...na salę i zachowali się jak trzeba,broniąc Pana Prezydenta Andrzeja Dudę,skandując „Andrzej Duda" !
Pan Ambasador i jego otoczenie probowało później zbagatelizować incydent, co tylko pokazuje z jaką niekompetencją mamy w tym przypadku do czynienia. https://www.wp.pl/…

W świetle przywołanych faktów apelujemy o jak najszybsze działanie i dokonanie zmiany na stanowisku szefa Ambasady RP w Berlinie.

Jest nadzieja, że Polska będzie miała nieco więcej pożytku z dalszych badań naukowych pana Ambasadora A.Przyłębskiego z dziedziny hermeneutyki, niż z tego, co przez ostatnie trzy lata pokazał jako polski Ambasador w Berlinie.
Kluby Rodło Berlin,Berlin-Brandenburg,
Mieczysław Wożniak,Barbara Łobejko,Lech Prieff,Józef Galiński
Berlin,25.02.19.
Do wiadomości:
Szanowny Pan Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Szanowny Pan Prezydent Andrzej Duda
Szanowny Pan Marszałek Sejmu Marek Kuchciński
Szanowny Pan Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Comments powered by CComment' target='_blank'>CComment